HawerGroup

Blog · AI w firmie · 15 października 2026 · 4 min czytania

Testujemy Bielika. Polskie AI bez ChatGPT w małej firmie

Uruchomiliśmy polski model Bielik na własnej karcie graficznej i daliśmy mu trzy firmowe zadania. 5 z 5 dobrych odpowiedzi, bezbłędna transkrypcja i jeden błąd, który warto znać.

Coraz więcej firm pyta: czy da się korzystać z AI, nie wysyłając umów, faktur i nagrań do ChatGPT? Da się. Model AI można uruchomić na własnym serwerze albo na serwerze w UE i wtedy dane nie wychodzą poza niego.

Sprawdziliśmy to w praktyce. Wzięliśmy Bielika, polski model AI rozwijany przez fundację SpeakLeash, i daliśmy mu trzy zadania, z którymi przychodzą do nas małe firmy.

Jak wyglądał test

  • Model: Bielik 11B v2.3 w wersji skompresowanej (6,7 GB), uruchomiony programem Ollama.
  • Zamiana mowy na tekst: Whisper large-v3-turbo.
  • Sprzęt: jedna karta graficzna NVIDIA T4 z 16 GB pamięci. To jedna z najtańszych kart do AI.
  • Dane: publiczne strony hawergroup.com, nagranie z syntezatora mowy i zmyślona umowa. Do testu nie użyliśmy żadnych danych klientów.

Test zrobiliśmy na darmowym serwerze z kartą graficzną w Google Colab, bo dane były publiczne. U klienta te same programy działają na jego serwerze albo na serwerze w UE wynajętym na czas pracy. Wszystkie programy są darmowe, a wynajem karty graficznej na taki test to kilka złotych.

Wyniki w skrócie

Zadanie Wynik Czas odpowiedzi
Pytania o dokumenty firmy 5 z 5 poprawnych, każda ze wskazaniem źródła 3–9 s
Pytanie, na które nie ma odpowiedzi „Nie znalazłem tego w dokumentach”, bez zmyślania 3 s
Transkrypcja 40-sekundowego nagrania bez błędu kilka sekund
Notatka ze spotkania jedno zadanie przypisane złej osobie ok. 10–30 s
Anonimizacja umowy wszystkie dane osobowe usunięte 7 s

Zadanie 1. Asystent, który zna dokumenty firmy

Daliśmy Bielikowi cztery dokumenty: cennik usług, opis oferty, politykę prywatności i regulamin. Przy każdym pytaniu program najpierw wyszukuje pasujące fragmenty, a dopiero potem model odpowiada wyłącznie na ich podstawie i podaje źródło.

Przykład: na pytanie „Kto jest administratorem danych osobowych i jak się z nim skontaktować?” Bielik podał właściwą osobę, e-mail i telefon oraz dopisał źródło: [Polityka prywatności]. Odpowiedź zajęła 7 sekund.

Najważniejszy był test podchwytliwy. Zapytaliśmy o cenę wynajmu busa na wesele, której nie ma w żadnym z dokumentów. Bielik odpowiedział: „Nie znalazłem tego w dokumentach”. Dla firmy to kluczowe, bo asystent, który zmyśla ceny albo terminy, jest gorszy niż żaden.

Czego się nauczyliśmy: jakość odpowiedzi zależy w dużej mierze od tego, które fragmenty program znajdzie. Przy jednym pytaniu o stałą cenę model sięgnął do cennika innej usługi. Odpowiedź była prawdziwa, ale nie o tym. W prawdziwym wdrożeniu używa się wyszukiwania, które rozumie sens pytania, i porządkuje dokumenty.

Zadanie 2. Nagranie spotkania zamienione na notatkę

Nagranie trwało 40 sekund: kto przygotuje ofertę, kto dzwoni do klienta, kiedy następne spotkanie. Whisper przepisał je bez jednego błędu, łącznie z imionami, kwotą „499 zł netto”, godziną i datą.

Notatkę z tego tekstu Bielik przygotował dobrze w większości, ale przypisał jednej osobie prezentację, o której w nagraniu nikt nie mówił, że ją poprowadzi. Pominął też termin jednego zadania.

To uczciwy obraz AI w 2026 roku. Transkrypcja jest już bardzo dobra, a streszczenia wymagają przejrzenia przez człowieka. Dobrze ułożony proces pomaga: najpierw dosłowna lista zadań z tekstu, potem porządkowanie. Pisaliśmy o tym w przepisie notatki ze spotkań.

Nasze nagranie było wyraźne i bez szumów. Prawdziwe spotkanie z kilkoma osobami i hałasem w tle wypadnie słabiej.

Zadanie 3. Anonimizacja umowy

Zmyślona umowa zawierała imiona i nazwiska, numer PESEL, NIP, adres, telefon i e-mail. Połączyliśmy dwa sposoby:

  1. Proste reguły usuwają wszystko, co ma stały format: PESEL, NIP, telefon, e-mail, kod pocztowy.
  2. Bielik usuwa to, czego reguły nie wyłapią: imiona, nazwiska i ulice.

Wynik: wszystkie dane osobowe zostały zastąpione znacznikami, a reszta umowy przepisana bez zmian. Po anonimizacji dokument można bezpiecznie wkleić do dowolnego narzędzia AI.

Do poprawy: wszystkie osoby dostały ten sam znacznik [OSOBA], przez co nie widać, kto jest zleceniodawcą, a kto wykonawcą. Lepiej numerować je: [OSOBA_1], [OSOBA_2].

Co z tego wynika dla małej firmy

  • Polskie AI na własnym sprzęcie działa przy pytaniach o dokumenty, transkrypcji i anonimizacji. Nie trzeba do tego drogiego serwera.
  • AI się myli, więc tam, gdzie liczą się szczegóły, wynik sprawdza człowiek. Dotyczy to też ChatGPT.
  • Zanim kupisz wdrożenie, sprawdź AI na swoich dokumentach. Na naszych stronach działało dobrze, ale Twoje umowy, faktury czy dokumentacja mogą wymagać innego modelu albo innego przygotowania.
  • Dane zostają u Ciebie. To ułatwia RODO, a przy AI Act pamiętaj o zasadach dla zespołu (art. 4).

Chcesz sprawdzić to na swoich danych? Opisaliśmy, jak to robimy, na stronie AI u siebie. Porównanie popularnych narzędzi AI pod kątem cen i RODO znajdziesz w porównywarce AI.